Jak odróżnić wypalenie zawodowe od zwykłego zmęczenia?
Pracuję dużo i od dawna. Ostatnio budzę się już zmęczony, do pracy zmuszam się siłą, a rzeczy, które kiedyś dawały mi satysfakcję, są mi obojętne. Łapię się na tym, że jestem cyniczny wobec klientów i współpracowników, choć wcześniej taki nie byłem. Urlop pomaga na kilka dni, a potem jest tak samo. Czy to już wypalenie zawodowe, czy po prostu muszę bardziej odpocząć?
Odpowiedzi specjalistów
mgr Magdalena RabaPsycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia
To rozróżnienie jest naprawdę ważne, bo wypalenie i zmęczenie leczy się inaczej. Zmęczenie zwykle odpuszcza po realnym odpoczynku — po urlopie czy kilku przespanych nocach wraca energia i chęci. Wypalenie zawodowe opisujemy trzema elementami: wyczerpaniem (nie tylko fizycznym, też emocjonalnym), cynizmem i zdystansowaniem wobec pracy i ludzi oraz poczuciem, że cokolwiek Pan robi, i tak nie ma to sensu albo efektu. To, że urlop działa tylko na kilka dni, a cynizm pojawił się u kogoś, kto wcześniej taki nie był, to dość typowe sygnały właśnie wypalenia, a nie zwykłego przemęczenia.
Warto też wiedzieć, że wypalenie bywa myląco podobne do depresji i czasem się z nią nakłada. Jeśli obojętność i brak energii rozlewają się poza pracę — na dom, pasje, relacje — albo pojawia się przygnębienie czy myśli, że „nic nie ma sensu", to tym bardziej powód, żeby się temu przyjrzeć z kimś z zewnątrz.
W pracy z wypaleniem łączymy dwie rzeczy: realne zmiany w sposobie funkcjonowania (granice, obciążenie, odpoczynek, który naprawdę regeneruje) oraz zrozumienie, co doprowadziło do tego stanu, żeby się nie powtórzył. Jeśli Pan chce, zapraszam na konsultację — zobaczymy, z czym dokładnie mamy do czynienia.












