Zweryfikowane klinicznie
Treść artykułu została zweryfikowana przez zespół specjalistów Centrum Psychologicznego Sztuka Harmonii.
Nabyta bezpieczna więź (earned secure attachment) - co to znaczy i czy da się ją osiągnąć
Nabyta bezpieczna więź, w literaturze anglojęzycznej opisywana jako earned secure attachment, to pojęcie, które w ostatnich latach zrobiło w internecie dużą karierę - najczęściej w wersji uproszczonej do hasła „można naprawić swoje dzieciństwo”. Samo zjawisko jest realne i opisane w badaniach, ale znaczy coś węższego i ciekawszego, niż sugerują poradnikowe skróty. Ten artykuł wyjaśnia, skąd wziął się ten termin, jak się go mierzy, co pokazują dane i co to oznacza dla osoby, która rozpoznaje u siebie niebezpieczny styl przywiązania.
Skąd wziął się ten termin
Pojęcie nie pochodzi z poradników, tylko z badań nad narzędziem o nazwie Wywiad Przywiązania Dorosłych (Adult Attachment Interview, George, Kaplan i Main, 1985). To ustrukturyzowany wywiad, w którym dorosły opowiada o swoich relacjach z opiekunami w dzieciństwie. Kluczowa jest w nim rzecz nieoczywista: oceniana jest nie treść wspomnień, ale spójność opowieści.
Innymi słowy, badacz nie pyta, czy dzieciństwo było dobre, tylko czy osoba potrafi o nim opowiedzieć w sposób uporządkowany, konkretny, bez idealizowania i bez pogubienia się w emocjach. Ktoś, kto mówi „mama była wspaniała”, ale nie umie podać ani jednego przykładu, dostaje inną klasyfikację niż ktoś, kto opisuje trudne wydarzenia spokojnie i z refleksją.
W trakcie analizowania tych wywiadów zauważono grupę osób, która nie pasowała do schematu: opowiadały o trudnych doświadczeniach, a mimo to ich narracja była spójna i zorganizowana. W systemie kodowania opracowanym przez Main i Goldwyn nazwano tę kategorię earned secure - bezpieczeństwem wypracowanym, w odróżnieniu od continuous secure, czyli bezpieczeństwa ciągłego, wyniesionego z dzieciństwa.
Co dokładnie się zmienia
To ważne rozróżnienie: nabyta bezpieczna więź nie oznacza, że przeszłość została przepisana. Trudne doświadczenia nie znikają i zwykle nadal są pamiętane jako trudne. Zmienia się natomiast relacja do nich i to, co z nich wynika w teraźniejszości.
Szukasz pomocy specjalisty?
10-minutowa konsultacja telefoniczna
Porozmawiaj bezpłatnie z psychologiem- Narracja staje się spójna - potrafisz opowiedzieć swoją historię bez wypierania jej i bez zalewania się emocjami przy każdym powrocie do tematu.
- Zmieniają się oczekiwania wobec innych - domyślne założenie „zostanę zostawiony, gdy przestanę się starać” przestaje być jedynym dostępnym scenariuszem.
- Rośnie zdolność do samoregulacji - w sytuacji napięcia potrafisz się uspokoić, zamiast wymagać natychmiastowego zapewnienia od drugiej osoby.
- Zmienia się zachowanie w konflikcie - mniej protestu, kontroli i wycofania, więcej wypowiadania wprost, czego potrzebujesz.
Co pokazują badania - i dlaczego warto znać ich ograniczenia
Najczęściej przywoływaną pracą w tym obszarze jest badanie Roismana, Padróna, Sroufe'a i Egelanda (2002, Child Development). Jego wartość polega na tym, że było prospektywne: badacze dysponowali obserwacjami opieki nad tymi samymi osobami z ich wczesnego dzieciństwa, a nie wyłącznie ich późniejszymi relacjami.
Wyniki były częściowo zaskakujące. Osoby zaklasyfikowane w dorosłości jako earned secure funkcjonowały w roli rodzica podobnie dobrze jak osoby o bezpieczeństwie ciągłym. Jednocześnie zgłaszały więcej objawów depresyjnych. A co najciekawsze, obserwowana w dzieciństwie jakość opieki, jaką otrzymywały, nie odbiegała wyraźnie od tej w grupie o bezpieczeństwie ciągłym - co nasunęło badaczom pytanie, na ile retrospektywne relacje o trudnym dzieciństwie są dokładnym zapisem faktów, a na ile są zabarwione aktualnym stanem emocjonalnym.
Ten wynik nie unieważnia samego zjawiska. Pokazuje jednak dwie rzeczy, o których nie mówi się w poradnikowych wersjach. Po pierwsze, wypracowane bezpieczeństwo nie oznacza braku cierpienia - można mieć spójną narrację i nadal mierzyć się z obniżonym nastrojem. Po drugie, nauka wciąż spiera się o to, jak najlepiej mierzyć tę kategorię, bo pamięć o dzieciństwie nie jest nagraniem wideo.
Czy styl przywiązania w ogóle się zmienia
Tak, choć wolniej, niż sugerują hasła o „przeprogramowaniu w trzydzieści dni”. Metaanaliza Fraleya (2002, Personality and Social Psychology Review) wykazała umiarkowaną stabilność wzorców przywiązania w czasie - są one trwałe, ale nie są cechą zamrożoną. Z kolei metaanaliza Levy'ego i współpracowników (2018) pokazała, że w toku psychoterapii poczucie bezpieczeństwa przywiązaniowego rośnie, a nasilenie lęku przywiązaniowego maleje.
Mikulincer i Shaver (Attachment in Adulthood, 2016) opisują to jako efekt powtarzanych doświadczeń wzmacniających poczucie bezpieczeństwa. Kluczowe słowo brzmi: powtarzanych. Jedno dobre doświadczenie relacyjne nie zmienia wzorca; kilkaset drobnych - tak.
Co realnie sprzyja nabywaniu bezpieczeństwa
Literatura i praktyka kliniczna wskazują na kilka czynników, które pojawiają się w tych historiach najczęściej.
- Trwała relacja z osobą, która reaguje przewidywalnie. Partner, przyjaciel, czasem nauczyciel albo krewny. Nie chodzi o idealność, tylko o powtarzalność: ta sama reakcja na ten sam sygnał, niezależnie od dnia.
- Psychoterapia. Relacja terapeutyczna działa tu podwójnie: jest miejscem pracy nad narracją i jednocześnie sama w sobie jest doświadczeniem stabilnej więzi ze stałymi zasadami. Jak taki proces przebiega, opisujemy w tekście o terapii lękowego stylu przywiązania.
- Uporządkowanie własnej historii. Chodzi o możliwość opowiedzenia jej z perspektywy dorosłego: co się wydarzyło, czego dziecko wtedy potrzebowało, dlaczego opiekun zachował się tak, a nie inaczej. To nie jest to samo co obwinianie rodziców ani ich rozgrzeszanie.
- Doświadczenie bycia rodzicem lub opiekunem. Dla części osób to moment przełomowy, bo widzą z drugiej strony, jak wyglądają potrzeby dziecka.
- Refleksyjność. Zdolność do myślenia o stanach umysłu - własnych i cudzych - jest w tej literaturze traktowana jako jeden z centralnych mechanizmów zmiany.
Czym nabyta bezpieczna więź na pewno nie jest
- Nie jest stanem, który się „osiąga” raz na zawsze. W okresach dużego stresu, choroby czy straty stare reakcje wracają. Różnica polega na tym, że trwają krócej i nie przejmują sterów.
- Nie jest brakiem potrzeby bliskości. Bezpieczny wzorzec to nie samowystarczalność, tylko swobodne korzystanie z bliskich relacji wtedy, gdy są potrzebne.
- Nie jest obowiązkiem pogodzenia się z krzywdą. Spójna narracja nie wymaga wybaczenia ani kontaktu z osobą, która zraniła.
- Nie jest produktem jednego kursu ani aplikacji. Zmiana wzorca wymaga nowych doświadczeń relacyjnych, a te dzieją się w czasie rzeczywistym.
Po czym poznać, że coś się przesuwa
Pytanie „czy już mam earned secure attachment” nie ma sensu praktycznego, bo to kategoria badawcza, a nie etykieta do samodzielnego przypisania. Sensowne jest natomiast obserwowanie konkretnych wskaźników:
- o trudnych wydarzeniach z dzieciństwa potrafisz opowiedzieć bez rozpadania się i bez odcinania emocji;
- po konflikcie wracasz do równowagi w ciągu godzin, nie dni;
- potrafisz poprosić o wsparcie wprost, zamiast testować, czy ktoś się domyśli;
- znosisz to, że bliska osoba ma własne sprawy, bez interpretowania tego jako wycofania;
- rozpoznajesz relacje, które faktycznie są niepewne, i potrafisz z nich wyjść.
Jeśli rozpoznajesz u siebie ten drugi biegun - stałe napięcie w relacjach, potrzebę ciągłego potwierdzania więzi - warto zacząć od zrozumienia mechanizmu: piszemy o tym w artykule o tym, skąd się bierze lękowy styl przywiązania.
Gdzie zacząć
Nabywanie bezpieczeństwa rzadko dzieje się samo z siebie i w pojedynkę - to proces z definicji relacyjny. Najczęściej wymaga miejsca, w którym można wypróbować nowy sposób bycia w kontakcie bez ryzyka, że to wszystko się rozsypie. Taką funkcję pełni psychoterapia indywidualna, a gdy trudność dotyczy konkretnego związku - także praca we dwoje.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, umów konsultację psychologiczną. Centrum Psychologiczne Sztuka Harmonii, Gdańsk, także online. Umów wizytę lub zadzwoń: 732 059 980.
Ten artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą ani diagnozy. Styl przywiązania nie jest zaburzeniem ani rozpoznaniem klinicznym. Jeśli opisane trudności utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, umów się na spotkanie.

