Zweryfikowane klinicznie
Treść artykułu została zweryfikowana przez zespół specjalistów Centrum Psychologicznego Sztuka Harmonii.
Lękowy styl przywiązania a bliskość fizyczna i seks
Lękowy styl przywiązania a bliskość fizyczna to temat, o którym mówi się rzadziej niż o wiadomościach bez odpowiedzi, choć właśnie tu wzorzec bywa najbardziej odczuwalny. Dotyk, seks i to, co dzieje się tuż po zbliżeniu, są najbardziej bezpośrednim sprawdzianem tego, czy więź jest bezpieczna. Ten artykuł opisuje mechanizmy opisane w badaniach nad przywiązaniem i seksualnością oraz to, co z nich wynika praktycznie.
Seks jako sposób regulowania lęku, a nie tylko wyraz pożądania
W badaniach nad motywami podejmowania współżycia wielokrotnie pokazywano, że ta sama aktywność może służyć bardzo różnym celom. Davis, Shaver i Vernon (2004, Personality and Social Psychology Bulletin) opisali, że u osób z wysokim lękiem przywiązaniowym motywy związane z potrzebą bliskości i potwierdzenia znaczenia w relacji odgrywają wyraźnie większą rolę niż u innych. Birnbaum i współpracownicy (2006, Journal of Personality and Social Psychology) wykazali z kolei, że przeżycia seksualne osób z wysokim lękiem przywiązaniowym są silnie powiązane z aktualnym stanem relacji - dobry dzień w związku oznacza dobre doświadczenie, napięcie przekłada się na nie natychmiast.
W praktyce wygląda to tak: po kłótni, po dniu chłodu albo po powrocie partnera z wyjazdu pojawia się silna potrzeba zbliżenia - nie dlatego, że narosło pożądanie, tylko dlatego, że seks obiecuje natychmiastowe potwierdzenie, że więź jest cała. Krótko działa. Problem polega na tym, że nie rozwiązuje sprawy, która uruchomiła lęk, a czasem ją przykrywa. Po kilku takich sytuacjach zaczyna narastać wrażenie, że nic naprawdę nie zostało wyjaśnione.
Trzy trudności, które opisuje się najczęściej
Monitorowanie zamiast obecności. Zamiast doznań pojawiają się pytania: czy jest zadowolony, czy moje ciało wygląda dobrze, czy to znaczy, że mu zależy. Uwaga przenosi się z ciała na ocenę sytuacji. Trudno wtedy o podniecenie, bo podniecenie wymaga skupienia na doznaniach, a nie na analizie.
Szukasz pomocy specjalisty?
10-minutowa konsultacja telefoniczna
Porozmawiaj bezpłatnie z psychologiemZgoda wbrew sobie. Badania nad motywami współżycia w związkach (m.in. Impett i Peplau, 2002) wskazują, że lęk przywiązaniowy wiąże się z częstszym zgadzaniem się na seks, na który nie ma się ochoty, żeby uniknąć konfliktu lub oddalenia. To nie jest drobiazg - powtarzane systematycznie prowadzi do spadku ochoty i do stopniowego wycofywania się z bliskości fizycznej w ogóle. Tu przebiega też ważna granica: zgoda wymuszona presją, groźbą lub szantażem emocjonalnym nie jest zgodą.
Trudny moment po. Chwila tuż po zbliżeniu bywa najbardziej obciążająca. Pojawia się podwyższona czujność: czy się odsunął, czy sięgnął po telefon, czy powiedział coś ciepłego. Bywa też nagły smutek albo płacz bez wyraźnego powodu - reakcja, która zaskakuje obie strony. Nie jest ona oznaką tego, że coś jest z kimś nie tak; wiąże się z tym, że po dużym zbliżeniu wrażliwość na oddalenie chwilowo rośnie.
Dotyk, który uspokaja
Bliskość fizyczna ma też stronę, która realnie pomaga. W badaniu Coana, Schaefer i Davidsona (2006, Psychological Science) uczestniczki oczekujące nieprzyjemnego bodźca wykazywały słabszą reakcję mózgu na zagrożenie, gdy trzymały za rękę partnera - a efekt był tym wyraźniejszy, im lepiej oceniały jakość związku.
Praktyczny wniosek jest prosty i często pomijany: dotyk niezwiązany z seksem bywa dla osoby z wysokim lękiem przywiązaniowym skuteczniejszym sposobem obniżenia napięcia niż samo zbliżenie. Kilka minut bliskości bez żadnego dalszego ciągu, przytulenie na powitanie, ręka na plecach przy rozmowie - te sygnały działają, bo nie niosą ze sobą pytania o ocenę.
Co pomaga: cztery rzeczy do ustalenia
- Rozdzielcie czułość od inicjowania seksu. Jeśli każdy dotyk bywa odczytywany jako propozycja, jedna ze stron zaczyna go unikać, żeby nie odmawiać. Jasne rozróżnienie zmniejsza napięcie po obu stronach.
- Umówcie się na odmowę bez uzasadniania. „Dziś nie mam ochoty, ale chętnie się przytulę” to zdanie, które powinno być możliwe bez negocjacji i bez kwaśnej miny.
- Zadbajcie o moment po. Kilka minut kontaktu, zanim ktokolwiek sięgnie po telefon, kosztuje niewiele, a usuwa najczęstszy wyzwalacz lęku w tym obszarze.
- Nie rozwiązujcie konfliktów seksem. Zbliżenie jako sposób na zakończenie kłótni przynosi ulgę na godzinę, ale zostawia sprawę nietkniętą - i ona wróci.
- Rozmawiajcie o tym poza sypialnią. Bezpośrednio po zbliżeniu albo po odmowie obie strony są najbardziej wrażliwe na ocenę. Ta sama rozmowa przeprowadzona w zwykły weekendowy poranek przebiega zupełnie inaczej.
Dobrym sprawdzianem tych ustaleń jest jedno pytanie: czy po odmowie atmosfera wraca do normy w ciągu kilkunastu minut, czy ciągnie się przez resztę wieczoru. Jeśli ciągnie się regularnie, problemem nie jest sam seks, tylko to, co obie strony odczytują z odmowy - i właśnie to warto omówić.
Czego w tym artykule nie znajdziesz
Nie znajdziesz porad technicznych ani obietnicy, że praca nad stylem przywiązania rozwiąże każdą trudność w sferze seksualnej. Wiele problemów - ból przy współżyciu, utrzymujący się brak ochoty, trudności ze wzwodem czy z orgazmem - ma przyczyny, których nie wyjaśnia psychologia relacji. Mogą wynikać ze stanu zdrowia, działania leków, zaburzeń hormonalnych lub innych czynników medycznych. Jeżeli trudność jest uporczywa, pierwszym krokiem jest kontakt z lekarzem, a nie samodzielna interpretacja psychologiczna.
Osobno: żaden opis stylu przywiązania nie usprawiedliwia presji na współżycie. Naciskanie, obrażanie się, wywoływanie poczucia winy albo szantaż emocjonalny nie są przejawem intensywnej potrzeby bliskości, tylko formą przekraczania granic.
Kiedy unikanie bliskości narasta
Z zewnątrz wygląda to sprzecznie, ale zdarza się dość często: osoba, która bardzo potrzebuje bliskości, zaczyna jej unikać. Mechanizm bywa prosty - jeśli każde zbliżenie kończy się niepokojem i analizowaniem, układ nerwowy uczy się, że taniej jest nie ryzykować. O tym, co dzieje się wtedy w głowie, piszemy w artykule o lęku przed bliskością.
Warto przy tym pamiętać, że bliskość fizyczna jest tylko jednym z obszarów, w których widać ten sam wzorzec. Pełny obraz opisujemy w tekście o objawach lękowego stylu przywiązania, a to, jak wygląda ta dynamika w parze z osobą wycofującą się pod napięciem - w artykule o tym, jak działają lękowy i unikający styl przywiązania w jednym związku.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą
- Gdy regularnie zgadzasz się na seks, na który nie masz ochoty, i zaczynasz tego unikać w ogóle.
- Gdy po zbliżeniu pojawia się smutek, płacz albo poczucie pustki, które utrzymuje się godzinami.
- Gdy bliskość fizyczna stała się głównym tematem konfliktów w związku.
- Gdy pojawiają się wspomnienia trudnych doświadczeń seksualnych - wtedy praca wymaga podejścia uwzględniającego traumę i nie należy próbować przechodzić przez to samodzielnie.
- Gdy partner stosuje presję lub przekracza granice - w takiej sytuacji nie chodzi o styl przywiązania. Całodobowy numer Niebieskiej Linii: 800 120 002.
Gdzie się zgłosić
W Centrum Psychologicznym Sztuka Harmonii w Gdańsku prowadzimy psychoterapię indywidualną oraz terapię par. Jeśli trudność dotyczy przede wszystkim sfery seksualnej, sensownym punktem wyjścia bywa konsultacja seksuologiczna, na której da się ocenić, czy przyczyna leży w relacji, czy wymaga też diagnostyki medycznej. Umów wizytę: 732 059 980.
Ten artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli opisane trudności utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, umów się na spotkanie.


