Zweryfikowane klinicznie
Treść artykułu została zweryfikowana przez zespół specjalistów Centrum Psychologicznego Sztuka Harmonii.
Lękowy styl przywiązania a wybór partnera
Lękowy styl przywiązania a partner, którego wybieramy - to jedno z najczęściej zadawanych pytań w tym obszarze i jednocześnie jedno z najbardziej obciążonych wstydem. Wiele osób opisuje ten sam schemat: kolejny związek, inny człowiek, a po kilku miesiącach dokładnie to samo uczucie nieustannego czekania. Ten artykuł wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje, i pokazuje, na co realnie da się patrzeć na początku znajomości.
Dlaczego wybór pada na osoby mniej dostępne
Zacznijmy od tego, czego badania nie potwierdzają. Nie ma dowodów na to, że osoby z wysokim lękiem przywiązaniowym „chcą” partnerów niedostępnych albo szukają cierpienia. Klohnen i Luo (2003, Journal of Personality and Social Psychology) w badaniach nad atrakcyjnością interpersonalną wykazali coś przeciwnego: bezpieczeństwo przywiązaniowe u potencjalnego partnera było oceniane jako atrakcyjne niezależnie od własnego stylu badanych. Deklaratywnie wszyscy wolą kogoś stabilnego.
Rozbieżność między preferencją a rzeczywistym wyborem tłumaczy się raczej kilkoma zjawiskami działającymi równolegle.
- Intensywność mylona z dopasowaniem. Gdy druga osoba jest nieprzewidywalna, system przywiązania jest stale pobudzony. Pobudzenie jest odbierane jako siła uczucia. Osoba spokojna i konsekwentna nie generuje tego pobudzenia, więc bywa opisywana jako „nudna” albo „brakuje iskry”.
- Znajomość zamiast bezpieczeństwa. Wzorzec, w którym trzeba zabiegać o uwagę, jest znany. Znane wydaje się zrozumiałe, a zrozumiałe bywa mylone z właściwym.
- Nagroda nieregularna. Partner raz ciepły, raz wycofany, dostarcza wzmocnienia w najbardziej wiążącym możliwym układzie - nieprzewidywalnym. To samo zjawisko utrudnia odejście z relacji, która obiektywnie nie działa.
- Pośpiech. Przy dużym lęku przed samotnością decyzja o zaangażowaniu zapada często zanim pojawią się jakiekolwiek dane o tym, kim jest druga osoba.
Faza początkowa: dlaczego ocena bywa nietrafna
Pierwsze tygodnie znajomości są dla tego wzorca najtrudniejszym okresem, bo niepewność jest wtedy maksymalna, a informacji brakuje. Uruchamia się wówczas kilka typowych zniekształceń.
Idealizacja. Braki w wiedzy o drugiej osobie zostają wypełnione optymistycznymi założeniami. Powstaje obraz, który później trudno skorygować, bo korekta oznacza rozstanie z wyobrażeniem.
Szukasz pomocy specjalisty?
10-minutowa konsultacja telefoniczna
Porozmawiaj bezpłatnie z psychologiemDostrajanie się. Zainteresowania, plany, poglądy, a czasem wartości zostają dopasowane do drugiej strony, zanim ktokolwiek o to poprosi. Po kilku miesiącach pojawia się poczucie zagubienia: nie bardzo wiadomo, co się właściwie lubi.
Wcześniejsze zobowiązania. Decyzja o wyłączności albo o wspólnym mieszkaniu zapada czasem po kilku tygodniach - nie dlatego, że relacja do tego dojrzała, tylko dlatego, że określoność obniża lęk.
Lękowy styl przywiązania a partner: na co patrzeć zamiast na intensywność
Zamiast pytania „czy jest iskra” warto zadawać pytania, na które da się odpowiedzieć faktami z ostatnich kilku tygodni.
- Czy zachowanie jest przewidywalne? Nie chodzi o częstotliwość kontaktu, tylko o jej stałość. Osoba pisząca raz dziennie, ale zawsze, buduje poczucie bezpieczeństwa lepiej niż ktoś, kto raz odzywa się dziesięć razy, a raz znika na trzy dni.
- Czy słowa pokrywają się z działaniami? Zapowiedzi są tanie. Liczy się, czy to, co zostało zapowiedziane, faktycznie się wydarzyło.
- Jak wygląda pierwsze nieporozumienie? To najbardziej informacyjny moment całej wczesnej fazy. Czy druga osoba potrafi wrócić do tematu, czy znika? Czy umie przyznać się do błędu?
- Czy Twoje potrzeby są traktowane jako informacja, czy jako problem? Prośba o jasność powinna spotkać się z odpowiedzią, a nie z komunikatem, że jesteś zbyt wymagająca lub wymagający.
- Czy po spotkaniu czujesz się spokojniejsza lub spokojniejszy? To proste pytanie, a bardzo dobrze różnicuje. Relacja, po której trzeba dochodzić do siebie, rzadko okazuje się później czymś innym.
Mit „nudnego bezpiecznego partnera”
Zdanie „przy nim nic nie czułam” pada często i warto je rozłożyć na części. Brak pobudzenia nie oznacza braku uczucia - oznacza brak zagrożenia. Układ przywiązania włącza się wtedy, gdy więź wydaje się niepewna, więc przy osobie konsekwentnej po prostu nie ma powodu, by się uruchomił.
To nie znaczy, że trzeba zostawać w relacji, w której nie ma ochoty ani pociągu. Znaczy tyle, że pierwsze tygodnie z osobą spokojną bywają subiektywnie mniej intensywne i łatwo pomylić ten spokój z obojętnością. Warto dać takim relacjom więcej niż dwa tygodnie, zanim zapadnie ocena.
Warto też pamiętać o drugiej stronie równania: metaanalizy związku między przywiązaniem a jakością relacji (m.in. Li i Chan, 2012, Journal of Social and Personal Relationships) pokazują, że zarówno lęk, jak i unikanie wiążą się z niższą satysfakcją ze związku - u obojga partnerów. Wybór partnera nie jest więc jedyną zmienną; własny wzorzec działa niezależnie od tego, kogo się wybierze.
Co robić, gdy schemat już się powtórzył
Najczęstszy błąd polega na wyciąganiu wniosku o sobie („widocznie jestem za trudna”) albo o innych („wszyscy są tacy sami”). Bardziej użyteczne jest potraktowanie tego jak danych.
- Wypisz trzy ostatnie relacje i zaznacz moment, w którym pojawiło się pierwsze wyraźne ostrzeżenie. Zwykle było wcześnie.
- Zapisz, co wtedy zrobiłaś lub zrobiłeś. Najczęstsza odpowiedź brzmi: uznałam, że przesadzam.
- Sprawdź, co Cię powstrzymało przed odejściem. Rozróżnienie między „nadal mi na nim zależało” a „bałam się być sama” jest tu najważniejsze.
- Ustal jedną rzecz do zrobienia inaczej następnym razem. Jedną, konkretną, wykonalną - na przykład: nie zmieniam swoich planów w pierwszym miesiącu.
Sygnały, które warto znać, zanim zaangażowanie urośnie, zebraliśmy w artykule o sygnałach ostrzegawczych w relacji. Opis samego wzorca znajdziesz w tekście o objawach lękowego stylu przywiązania.
Najczęstsze pytanie: czy mam poczekać z randkowaniem
Nie ma podstaw, żeby doradzać jakąkolwiek sztywną przerwę. Bardziej sensowne jest pytanie, w jakim stanie się w to wchodzi. Jeśli poprzednia relacja skończyła się tydzień temu, a nowa znajomość ma przede wszystkim uśmierzyć ból, to prawdopodobnie nie jest to dobry moment na podejmowanie decyzji o zaangażowaniu.
Praktyczne minimum wygląda tak: utrzymuj własne plany, nie rezygnuj ze znajomych, nie podejmuj decyzji mieszkaniowych ani finansowych w pierwszych miesiącach i daj sobie prawo do zadawania pytań wprost. To nie są techniki gry - to warunki, w których da się w ogóle zebrać informacje o drugiej osobie. O tym, jak przetrwać najtrudniejsze momenty tego okresu, piszemy w tekście o tym, jak radzić sobie z lękowym stylem przywiązania na co dzień.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą
- Gdy ten sam scenariusz powtórzył się w trzech lub więcej relacjach.
- Gdy trudno Ci zakończyć związek, o którym sama lub sam mówisz, że jest dla Ciebie zły.
- Gdy perspektywa bycia bez związku wywołuje lęk nieproporcjonalny do sytuacji.
- Gdy w kolejnych relacjach rezygnujesz z rzeczy dla Ciebie ważnych i zauważasz to dopiero po fakcie.
Gdzie się zgłosić
W Centrum Psychologicznym Sztuka Harmonii w Gdańsku prowadzimy konsultacje psychologiczne oraz psychoterapię indywidualną dla osób, które chcą przerwać powtarzający się schemat w relacjach. Umów wizytę: 732 059 980.
Ten artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli opisane trudności utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, umów się na spotkanie.


