Związki i relacje

Latające małpy narcyza - kto to i jak reagować

mgr Magdalena RabaPsycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia · 3 sierpnia 2026

Latające małpy narcyza - kto to i jak reagować

Zweryfikowane klinicznie

Treść artykułu została zweryfikowana przez zespół specjalistów Centrum Psychologicznego Sztuka Harmonii.

Latające małpy narcyza - kto to i jak reagować

Określenie „latające małpy narcyza” przyszło z anglojęzycznych grup wsparcia i nawiązuje do „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”, w którym zła czarownica wysyła skrzydlate małpy, by wykonywały jej polecenia. Opisuje osoby z otoczenia - rodzinę, wspólnych znajomych, czasem współpracowników - które przekazują komunikaty, wywierają presję albo zbierają informacje w czyimś imieniu. Część z nich wie, co robi. Znaczna część nie ma o tym pojęcia i jest przekonana, że pomaga.

Jak przy innych pojęciach z tego obszaru: to termin potoczny, nie kliniczny. Nie mówi nic o diagnozie osoby, o którą chodzi. Opisuje natomiast realne zjawisko, które w literaturze o przemocy bywa nazywane krzywdzeniem przez osoby trzecie i które potrafi być dotkliwsze niż sam konflikt z byłym partnerem.

Trzy rodzaje osób w tej roli

  • Świadomi sojusznicy. Wiedzą, jak wygląda sytuacja, i mimo to aktywnie działają - relacjonują, co robisz, przekazują groźby w formie troski, naciskają na spotkanie. Jest ich zwykle najmniej.
  • Wprowadzeni w błąd. Największa grupa. Usłyszeli spójną, emocjonalną wersję wydarzeń, w której to on jest stroną pokrzywdzoną, i po prostu w nią uwierzyli.
  • Rozjemcy. Nie chcą się opowiadać. Powtarzają, że „w każdym konflikcie winne są obie strony” i że „trzeba usiąść i porozmawiać”. Bywają najbardziej wyczerpujący, bo ich neutralność w sytuacji nierównowagi sił działa na korzyść jednej strony.

Jak ludzie trafiają do tej roli

Najczęściej nie przez złą wolę, tylko przez kolejność informacji i sposób ich podania. Osoba, która chce ukształtować narrację, zwykle robi to pierwsza, spokojnie i w roli zatroskanej: „martwię się o nią, ostatnio dziwnie się zachowuje”, „nie chcę o tym mówić, ale ona ma problem”. Ty w tym czasie jesteś roztrzęsiona i mówisz chaotycznie, bo opowiadasz o czymś bolesnym.

Dochodzi do tego schemat odwracania ról, opisany jako DARVO: zaprzeczenie, atak i zamiana miejsc między stroną krzywdzącą a pokrzywdzoną. Badanie Alexis Harsey i Jennifer Freyd opublikowane w Journal of Aggression, Maltreatment and Trauma (2020) wykazało, że osoby postronne, które zetknęły się z taką reakcją, oceniały osobę pokrzywdzoną jako mniej wiarygodną i bardziej winną. Innymi słowy: to nie jest kwestia tego, że Twoi znajomi są niemądrzy. Ta taktyka działa na ludzi. Więcej piszemy o niej w tekście o DARVO.

Szukasz pomocy specjalisty?

10-minutowa konsultacja telefoniczna

Porozmawiaj bezpłatnie z psychologiem

Jest jeszcze jeden powód, bardzo ludzki. Judith Herman w książce Trauma and Recovery (1992) zauważyła, że stanięcie po stronie osoby pokrzywdzonej wymaga wysiłku i ryzyka, podczas gdy druga strona prosi obserwatorów tylko o jedno: żeby nic nie robili. Bezczynność jest zawsze wygodniejsza.

Typowe komunikaty

  • „On się naprawdę zmienił, powinnaś dać mu szansę”.
  • „Pomyśl o dzieciach, one potrzebują ojca”.
  • „Nie chcę się wtrącać, ale on strasznie cierpi”.
  • „Może trochę przesadzasz? Przy nas zawsze był w porządku”.
  • „W każdym związku są dwie strony”.
  • „Co u ciebie słychać? Podobno kogoś poznałaś?” - pytanie zadane po to, żeby przekazać odpowiedź dalej.

Ostatni punkt jest wart uwagi, bo bywa najtrudniejszy do rozpoznania. Rozmowa wygląda jak zwykłe zainteresowanie, a jej treść trafia do kogoś innego tego samego wieczoru.

Jak reagować

  1. Nie udowadniaj swojej niewinności. Im dłuższe tłumaczenie, tym bardziej wyglądasz na osobę, która ma coś do wyjaśnienia. Wystarczy jedno zdanie: „mam inną wersję tych wydarzeń i nie zamierzam jej tu relacjonować”.
  2. Ogranicz informacje, nie ludzi. Nie musisz zrywać kontaktów z całą rodziną. Wystarczy przestać opowiadać o swoim życiu osobom, które przekazują to dalej. Rozmawiaj z nimi o pogodzie, pracy i wakacjach.
  3. Wyznacz granicę tematu. „Możemy się widywać, ale nie będę rozmawiać o nim”. Jeśli temat wraca, kończysz spotkanie - bez awantury, po prostu wychodzisz.
  4. Odpowiadaj krótko i bez emocji. W praktyce oznacza to: żadnych szczegółów, żadnych sprostowań, żadnej wymiany argumentów. Nuda jest tu skuteczniejsza niż racja.
  5. Nie żądaj deklaracji lojalności. Pytanie „to po czyjej jesteś stronie” zwykle popycha ludzi w stronę neutralności, czyli na korzyść drugiej strony. Skuteczniejsza bywa konkretna prośba: „nie przekazuj mu, co u mnie słychać”.
  6. Zbuduj mały, pewny krąg. Dwie, trzy osoby, które znają Twoją wersję i nie wymagają dowodów. Nie potrzebujesz przekonać wszystkich.
  7. Dokumentuj to, co dotyczy spraw formalnych. Jeśli toczy się sprawa o opiekę albo podział majątku, zapisuj próby kontaktu przez osoby trzecie: kto, kiedy, z jakim komunikatem.
  8. Przygotuj się na stratę. Część znajomych zostanie po drugiej stronie. To boli i bywa trudniejsze niż samo rozstanie - ale nie jest dowodem na to, że nie masz racji.

Gdy w tej roli stawiane są dzieci

Osobna i najtrudniejsza sytuacja to ta, w której pośrednikiem staje się wspólne dziecko: wraca od drugiego rodzica z pytaniami o Twoje życie, przekazuje wiadomości, relacjonuje, kto był w domu. Dziecko rzadko robi to z wyrachowania - najczęściej próbuje zadowolić oboje rodziców i utrzymać kontakt z każdym z nich.

Praktyczne zasady są w tym wypadku dość jednoznaczne. Sprawy dorosłych ustala się bezpośrednio między dorosłymi, najlepiej pisemnie, a nie przez dziecko. Nie prosi się dziecka o relację z drugiego domu i nie komentuje przy nim drugiego rodzica, nawet gdy ma się rację - dziecko odbiera taką krytykę także jako komunikat o sobie. Jeśli samo zadaje pytania, warto odpowiadać krótko, prawdziwie i bez szczegółów dotyczących konfliktu. Kiedy dziecko zaczyna reagować lękiem, wycofaniem albo poczuciem winy, jest to moment na konsultację ze specjalistą pracującym z dziećmi.

Kiedy to nie są „latające małpy”

To ważne zastrzeżenie, bo pojęcie łatwo rozciągnąć na wszystkich dookoła i skończyć w całkowitej izolacji - czyli dokładnie tam, gdzie prowadzi mechanizm opisany w tekście o izolacji od bliskich.

  • Nie każdy, kto zadaje pytania, zbiera informacje. Czasem ludzie po prostu się martwią.
  • Nie każdy, kto nie rozumie Twojej sytuacji, działa w złej wierze. Wielu bliskich nigdy nie zetknęło się z przemocą psychiczną i nie ma słów, żeby o tym myśleć.
  • Rodzina, która chce, żebyście „się pogodzili”, zwykle kieruje się własnym lękiem przed rozpadem rodziny, a nie interesem drugiej strony.
  • Osoba, która raz powtórzyła coś, czego nie powinna, niekoniecznie jest niczyim wysłannikiem.

Praktyczna zasada brzmi: oceniaj zachowania i decyduj, ile informacji komu przekazujesz - zamiast dzielić otoczenie na wrogów i sojuszników. Ludzie zmieniają zdanie, gdy sytuacja staje się dla nich jaśniejsza, ale rzadko pod wpływem konfrontacji.

Co ten mechanizm robi z człowiekiem

Doświadczenie, w którym otoczenie nie wierzy albo staje po stronie osoby krzywdzącej, bywa opisywane jako druga rana - dotkliwsza od pierwszej, bo odbiera wsparcie dokładnie wtedy, gdy jest najbardziej potrzebne. Typowe skutki to wycofanie z kontaktów, poczucie osamotnienia, wstyd, a także nasilenie wątpliwości co do własnej pamięci i oceny sytuacji. Ten ostatni element łączy się z podważaniem rzeczywistości, które opisujemy w artykule gaslighting - co to jest i jak go rozpoznać, oraz z próbami powrotu do relacji przez pośredników, o czym piszemy w tekście o hooveringu po rozstaniu.

Gdzie szukać wsparcia

Jeśli mierzysz się z sytuacją, w której Twoja wersja wydarzeń jest podważana przez otoczenie, pomocna bywa psychoterapia indywidualna - przede wszystkim jako miejsce, w którym nie trzeba niczego udowadniać.

Jeśli czujesz się zagrożona lub zagrożony, zadzwoń pod numer alarmowy 112. Bezpłatne, całodobowe wsparcie dla osób doznających przemocy domowej oferuje Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: 800 120 002.

Centrum Psychologiczne Sztuka Harmonii w Gdańsku - zapisy pod numerem 732 059 980.

Ten artykuł ma charakter psychoedukacyjny, opisuje zachowania i nie służy do oceniania ani diagnozowania konkretnych osób.

Powiązane usługi

Potrzebujesz wsparcia?

10-minutowa konsultacja telefoniczna

Zadzwoń do nas

Powiązane artykuły

Wróć do listy