Zweryfikowane klinicznie
Treść artykułu została zweryfikowana przez zespół specjalistów Centrum Psychologicznego Sztuka Harmonii.
Cechy DDA - lista i co z nimi zrobić
Cechy DDA to najczęściej wyszukiwany element całego tematu dorosłych dzieci alkoholików - zwykle w formie listy, którą można przeczytać w pięć minut i odhaczyć punkty pasujące do siebie. Lista rzeczywiście istnieje, ma konkretne źródło i bywa użyteczna. Ma też poważne ograniczenie, o którym prawie nigdzie się nie pisze: jest tak sformułowana, że trafia w większość ludzi, niezależnie od tego, jak wyglądał ich dom rodzinny. Ten artykuł pokazuje jedno i drugie oraz to, jak zamienić listę cech w coś, z czym faktycznie da się pracować.
Skąd wzięła się lista cech DDA
Pojęcie dorosłych dzieci alkoholików wyrosło w Stanach Zjednoczonych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, w kręgu ruchów samopomocowych działających wokół Al-Anon. Najbardziej znany opis zebrała Janet Geringer Woititz w książce Adult Children of Alcoholics (1983) - to z niej pochodzi lista kilkunastu powtarzających się cech, którą dziś kopiują polskie strony internetowe. Woititz była terapeutką, a jej opis powstał na podstawie obserwacji klinicznych, nie badań na reprezentatywnej próbie. To nie dyskwalifikuje listy, ale określa jej status: to opis kliniczny, nie narzędzie diagnostyczne.
Do Polski pojęcie DDA trafiło w latach dziewięćdziesiątych razem z modelem terapii uzależnień i szybko przyjęło się w poradniach odwykowych. Dziś funkcjonuje równolegle w dwóch obiegach: jako nazwa programu terapeutycznego i jako internetowa lista cech.
Cechy z listy Woititz - w języku dorosłego
Poniżej najczęściej powtarzane punkty, przetłumaczone na konkretne sytuacje, a nie hasła:
- Zgadywanie, co jest normalne. Brak wewnętrznego wzorca zwykłej rodziny, więc porównujesz się z innymi i pytasz znajomych, czy „tak się robi”.
- Trudność z dokończeniem tego, co się zaczęło. Dużo projektów, mało domknięć - często dlatego, że poprzeczka jest postawiona tak wysoko, że koniec nigdy nie wygląda wystarczająco dobrze.
- Kłamanie tam, gdzie prawda byłaby prostsza. Nawyk z domu, w którym mówienie prawdy bywało niebezpieczne lub kosztowne.
- Bezlitosna ocena siebie. Standard, którego nie zastosowałbyś wobec nikogo innego.
- Trudność z odpoczynkiem i zabawą. Odpoczynek wywołuje niepokój, bo w dzieciństwie oznaczał brak czujności.
- Nadmierna reakcja na zmiany, na które nie masz wpływu. Odwołane plany, nagła zmiana godziny - reakcja nieproporcjonalna do wydarzenia.
- Ciągłe szukanie potwierdzenia i aprobaty. Wypowiedź sprawdzana po sobie kilka razy, lęk przed czyimś milczeniem.
- Poczucie inności. Wrażenie, że inni dostali instrukcję, której Ty nie widziałeś.
- Nadodpowiedzialność albo całkowity jej brak. Dwa skrajne bieguny, czasem u tej samej osoby w różnych obszarach życia.
- Skrajna lojalność, także wobec osób, które na nią nie zasługują. Trwanie w relacji „bo obiecałam”.
- Impulsywność w decyzjach - podejmowanych szybko, żeby skrócić okres niepewności, który jest nie do zniesienia.
Dlaczego ta lista pasuje prawie do każdego
Tu zaczyna się część, której brakuje w większości polskich tekstów o DDA. W 1992 roku Logue, Sher i Frensch opublikowali w Professional Psychology: Research and Practice badanie, w którym sprawdzili, jak opisy cech przypisywanych dorosłym dzieciom alkoholików są oceniane przez osoby z takich rodzin i przez osoby, które w nich nie dorastały. Obie grupy uznawały te opisy za trafne wobec siebie w porównywalnym stopniu. Autorzy nazwali to efektem Barnuma - tym samym mechanizmem, dzięki któremu horoskopy wydają się celne.
Co z tego wynika? Trzy rzeczy, i żadna z nich nie brzmi „DDA nie istnieje”.
Szukasz pomocy specjalisty?
10-minutowa konsultacja telefoniczna
Porozmawiaj bezpłatnie z psychologiem- Lista nie jest testem. Rozpoznanie u siebie ośmiu z jedenastu punktów nie potwierdza niczego, bo te punkty rozpoznaje u siebie także większość osób z domów bez alkoholu.
- Znaczenie ma kontekst, a nie liczba haseł. Istotne jest, czy dorastałeś w domu z problemem alkoholowym, jak wyglądała codzienność i co dziś konkretnie nie działa.
- Lista ma inną wartość niż diagnostyczna. Dla wielu osób jest pierwszym momentem, w którym własne reakcje przestają wyglądać na wadę charakteru. To realna korzyść, tylko innego rodzaju.
Jak zamienić cechę w coś, z czym da się pracować
Ogólna cecha jest bezużyteczna terapeutycznie. „Mam problem z zaufaniem” nie wskazuje żadnego działania. Zamiana wygląda tak: wybierz jedną cechę, przypomnij sobie ostatnią konkretną sytuację, w której się pojawiła, i opisz ją w czterech krokach.
- Sytuacja - co się dokładnie wydarzyło, bez interpretacji. „Partner wrócił o godzinę później i nie uprzedził.”
- Myśl - co przeszło Ci przez głowę w tej sekundzie. „Coś ukrywa.”
- Reakcja - co zrobiłeś. „Nie odezwałam się przez wieczór.”
- Koszt - co to kosztowało. „Cały wieczór napięcia i rozmowa, której nie odbyliśmy.”
Po pięciu takich zapisach zwykle widać wzorzec: te same wyzwalacze, te same myśli, ta sama reakcja. To jest materiał, z którym pracuje się w terapii - w odróżnieniu od listy haseł. Mechanizm powtarzalnych pętli opisujemy szerzej w tekście o schematach zachowań DDA.
Trzy cechy, które kosztują najwięcej
Nadodpowiedzialność. Brzmi jak zaleta i przez lata nią bywa: awanse, wdzięczność otoczenia, poczucie bycia potrzebnym. Koszt pojawia się później - wyczerpanie, ciche pretensje i relacje, w których wszyscy oczekują, że znów wszystko ogarniesz. Praktyczny pierwszy krok to nie „przestać pomagać”, tylko przestać robić rzeczy, o które nikt nie prosił.
Unikanie konfliktu. W domu z awanturami cisza była bezpieczeństwem. W dorosłym związku unikanie sporu oznacza, że problemy nie są rozwiązywane, tylko odkładane, aż wracają w formie wybuchu albo rezygnacji. Pierwszy krok: jedno zdanie sprzeciwu w sprawie o niskiej stawce, na przykład wyboru restauracji.
Perfekcjonizm chroniący przed wstydem. Nie chodzi o wysokie standardy, tylko o przekonanie, że błąd odsłoni coś wstydliwego. Pierwszy krok: świadome oddanie pracy w wersji wystarczająco dobrej i sprawdzenie, co się faktycznie wydarzy.
Czego lista nie obejmuje
Nie zawiera mocnych stron, a te w tej grupie są bardzo charakterystyczne: czytanie nastrojów w pokoju, odporność na kryzys, zdolność do działania wtedy, gdy inni zamierają, lojalność i praktyczna zaradność. Warto o nich mówić, ale także zobaczyć ich cenę - te umiejętności zwykle powstały w cenie czujności utrzymywanej przez lata.
Lista nie mówi też nic o tym, co dzieje się w relacjach dzisiaj. Jeśli rozpoznajesz u siebie skłonność do pozostawania w związkach, w których źle Ci się dzieje, pomocny będzie tekst o sygnałach ostrzegawczych u toksycznego partnera.
Kiedy warto pójść do specjalisty
Nie dlatego, że pasuje wiele punktów z listy. Raczej wtedy, gdy powtarza się konkretny koszt: kolejny związek kończy się tak samo, wyczerpanie utrzymuje się mimo urlopów, kontakt z rodzicem za każdym razem odbiera kilka dni, alkohol albo praca stają się sposobem na wyciszenie. Pełny obraz tego, co w codziennym życiu bywa następstwem dorastania w takim domu, opisujemy w artykule o objawach DDA w dorosłym życiu.
Pierwszym krokiem może być konsultacja psychologiczna, na której nie trzeba opowiadać całego dzieciństwa - wystarczą dwie konkretne sytuacje z ostatniego miesiąca. Centrum Psychologiczne Sztuka Harmonii przyjmuje w Gdańsku i Gdyni oraz online. Telefon: 732 059 980.
Najczęstsze pytania
Ile cech trzeba mieć, żeby być DDA? Żadna liczba nie przesądza. DDA nie jest diagnozą medyczną i nie ma progu punktowego. Znaczenie ma fakt dorastania w domu z problemem alkoholowym i to, co dziś utrudnia funkcjonowanie.
Czy test DDA w internecie jest wiarygodny? Takie testy nie są narzędziami diagnostycznymi. Mogą uporządkować myślenie o sobie, ale ich wynik nie jest rozpoznaniem i nie powinien zastępować rozmowy ze specjalistą.
Rozpoznaję cechy z listy, ale w moim domu nikt nie pił - czy mogę być DDA? W takiej sytuacji mówi się raczej o dorosłych dzieciach z rodzin dysfunkcyjnych. Piszemy o tym w tekście o DDD i różnicy między DDD a DDA.
Czy te cechy da się zmienić? Zmienia się nie tyle cechę, ile reakcję w konkretnych sytuacjach. To realne, choć powolne: zwykle najpierw pojawia się zauważenie wzorca w trakcie, potem możliwość zrobienia czegoś inaczej.
Ten artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli objawy utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, umów się na spotkanie.


